Niespodzianka, czyli wpis 181a ;)

Wszyscy już czekają na niespodziankę, więc oczywiście będzie. A nawet dwie 🙂

Śmiało możemy napisać, że obie niespodzianki są prezentem od naszych Czytelniczek dla nas i dla Was wszytkich 🙂 Pierwsza to notka, którą po opublikowaniu 180, napisała Magda. Jest to ciut inna wersja niż nasza 181, ale to tylko pokazuje, że każde zakończenie może iść w inne strony :):)

Druga – to film stworzony przez Martynę. Myślę, że zachwyci Was podobnie jak i nas 🙂 Niestety, vimeo określiło, że na film trzeba poczekać jeszcze ok. 40 minut, a wiemy, że już się niecierpliwicie, więc druga niespodzianka pojawi się gdzieś po 21 🙂

Miłego czytania, (a później także oglądania) i wieczoru 🙂 Tak my, jak i Martyna, i Magda – będziemy czekać na Wasze komentarze 🙂
Pozdrawiamy ciepło,
A & A

Plan (notka gościnna, autorka – Magda)

Serce głośno kołatało mi w piersi, tak jak wtedy, gdy po raz pierwszy miałem wyjść na arenę.  Nie mam pewności, czy Haymitch wszystko załatwił. A jeśli mu się nie udało? Nie… nie mogę do siebie dopuszczać tej myśli, on przecież wszystko potrafi. Przecież matka Katniss nie jest na niego tak zła jak na mnie, choć mam przeczucie, że żywi do niego jednak taką samą urazę.

– Dobra. Weź się w garść! – mówię do siebie na głos  i podnoszę lekko słuchawkę, by zadzwonić. Ale nie rozmawiałem z Katniss od trzech tygodni i nawet nie wiem co powiedzieć .A jeśli nie będzie chciała rozmawiać? Przez ten cały czas nie mogłem się do nich dodzwonić, bo jej matka skrupulatnie koczowała przy telefonie.  Mogę się także założyć, że do Katniss nie dotarł żaden list, ani prezent, chociaż były wysyłane przez mojego mentora, który – o dziwo – naprawdę pragnął  mi pomóc za wszelką cenę. A wcześniej myślałem, że raczej będzie mi robił wykłady jaki to byłem głupi. Ale ja dobrze wiem jaki byłem okropny, bo matka Katniss uprzejme mi to powiedziała tuż przed ich odlotem. A przecież już bez tego byłem dość przybity. Od razu po tym jak Haymitch wyjaśnił mnie i Paulowi, że ci ludzie to trenerzy fitness, zacząłem wszystkiego żałować. Było nam głupio i chcieliśmy pobiec  do naszych żon, żeby z nimi porozmawiać, ale mentor powiedział, że moja żona jeszcze śpi, a tylko Johanna czeka na mojego kuzyna. On jedyny miał to szczęście, że jego ukochana, którą posądził o zdradę, czeka aż się zjawi. Aczkolwiek coś mi się widzi, że to raczej nie była przyjemna rozmowa.

Po odwiezieniu obydwóch trenerów do domu poszedłem spać do pokoju w Pałacu, niedaleko tego, w którym spała moja żona i od razu po wstaniu chciałem z nią porozmawiać, ale ktoś mnie wyprzedził. Jej matka. A po naszej wymianie zdań odleciały razem z Katniss do Czwórki i tak się wszystko skończyło. A teraz? Teraz siedzę na kanapie w apartamencie i boję się zadzwonić do własnej żony.

Chwytam słuchawkę, przyciskam do ucha i wpisuję numer telefonu. Czekam na sygnał. Strasznie pocą mi się ręce ze zdenerwowania. Nie jestem pewien jak zareaguje na mój głos. Sygnał pierwszy i nagle… piknięcie oznaczające rozpoczęcie rozmowy. Odebrała! Naprawdę odebrała! – krzyczę w myślach, ale euforia szybko zamieniła się w ponowne zdenerwowanie. Co ja jej powiem? Nie mam pojęcia… ale trzeba zacząć, bo ta cisza trwa zbyt długo.

-Halo? Cześć kochanie… – mówię trochę niepewnie, bo nie wiem czy zwrot „kochanie” w takiej sytuacji jest właściwy. Przecież nie widzieliśmy się od 3 tygodni. Na szczęście moje rozmyślania przerywa jej glos.
– Peeta? Czy to ty? -Katniss mówi nieco zmieszana, ale dla mnie nie ma to teraz znaczenia, znowu słyszę jej głos, głos mojej ukochanej.
– Tak… nie przeszkadzam Ci? – powiedziałem trochę dla rozluźnienia, bo mamy tyle tematów do obgadania, a wiem, że Haymitch daje mi jedynie 10 minut. Później on pewnie zostanie wyrzucony, a mama Katniss przyjdzie zabrać telefon.
-Nie ,ale… – jakiś głos, prawdopodobnie Haymitch, jej przerywa.
-Oczywiście! – odkrzykuje Katniss głośno.
– Coś się stało ? – pytam trochę zaniepokojony, bo jednak nie mam pewności, czy to on do niej krzyczał.
-Nie, nic kochanie -w jej glosie usłyszałem lekkie wzruszenie. – Tylko…  bardzo za tobą tęskniłam! – teraz popłakała się na dobre. W zasadzie ja też płaczę, co mnie nie dziwi ,ale muszę zachować zimną krew, bo cały plan pójdzie w cholerę.
– Ja też za tobą – nie byłem w stanie powstrzymać wzruszenia i wiem, że ona pozna to nawet przez słuchawkę. – A teraz posłuchaj mnie Katniss, nie możesz teraz płakać… nie możesz rozumiesz ?
– Tak – odpowiada z determinacją w głosie, taką samą jaką miała podczas pierwszych Igrzysk.
-Nie schodź na dół, jeśli usłyszysz jakieś kłótnie i wołanie ciebie przez mamę, nie możesz zareagować… Nie możesz zagregować! – powtarzam dwa razy i krzyczę bo chcę, żeby to do niej dotarło w 100%.
-Tak rozumiem -potwierdza, kiedy nagle z dołu dochodzą jakieś krzyki. Zaczynam się denerwować, zostało mało czasu, zaraz po nią przyjdą.
– Cholera! -krzyczę. – Kochanie. bardzo cię przepraszam za wszystko, ale nie mamy czasu na rozmowę, pogadamy jak tu przyjedziesz…
-CO? Gdzie? – przerywa mi, bo wie, że mama jej nie puści, zresztą ja też jestem tego świadom.
-Spokojnie – mówię, bo chcę dać jej poczucie, że mam wszytko pod kontrolą, choć rzeczywistość lekko się od tego różni. Krzyków nie powinno być słychać tak szybko, więc kontynuuję, póki mamy czas. – Zaklucz się w pokoju i spakuj najpotrzebniejsze rzeczy, które musisz koniecznie wziąć. Po tych czynnościach otworzysz okna, wszystkie – mówię z naciskiem, bo nie wiem ile ma okien w pomieszczeniu – i będziesz czekać aż przez jedno wejdzie Hoult i cię  stamtąd zabierze do poduszkowca. Dobrze ?
-Dobrze – odpowiada, a ja trochę się odprężam, bo zrozumiała o co mi chodzi.
-Teraz się rozłączę, a ty przejdziesz do działania. Do zobaczenia Katniss – mówię, gdy chcę zakończyć rozmowę, ale to ona wypowiada ostatnie zdanie.
– Kocham cię, Peeta – wypowiada i rozłącza  się…

15 myśli na temat “Niespodzianka, czyli wpis 181a ;)

  1. Cóż mam powiedzieć… Bardzo mi się podobało. Naprawdę. Fajnie, że opublikowałyście inne losy państwa Mellark po rozłące. Fajnie by było, gdyby od czasu do czasu takie coś się pojawiało.
    Czekam na filmik i na następne rozdziały 😉

  2. Bardzo fajna :3 czekam na film :**
    Pozdrawiam serdecznie
    PS. Tak wiem jestem bardzo niecierpliwa ale miło by było nawet bardzo miło jakbyście się określiły tak mniej więcej kiedy 182 rozdział 🙂

  3. Coś nowego 🙂
    Bardzo mi się to spodobało mam nadzieję że jeszcze kiedyś coś podobnego będzie 🙂
    Teraz czekam na filmik 🙂

  4. Fajna notka… super mi się ją czytało, zwłaszcza, że jednocześnie puściłem sobie „Atlas” Coldpley’a 🙂

  5. Super notka! 🙂 Fajnie przeprowadzona rozmowa, i to ostatnie zdanie…♥
    Viks
    PS. Kiedy mamy się spodziewać nexta?

  6. Bardzo się ciesze ,że się podobało i dziękuje dziewczyną ,że to wstawiły ,bo jest to dla mnie wielki zaszczyt. Dziękuję także za to ,że ten tekst został wyczyszczony również z błędów ,które popełniłam przy pisaniu. Nie zamierzam pisać swojego bloga ,ale jeśli moja pisanina będzie miała tu jeszcze kiedyś wystąpić to mam nadzieję ,że was nie zawiode. Jeszcze raz dziękuje dziewczyną i wszystkim za poświęcenie czasu na przeczytanie tego.
    Magda

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *